| 12. urodziny Fundacji GAJUSZ |
|
Mój syn Gajusz urodził się zupełnie zdrowy, otrzymał w skali APGAR 10 punktów. Po kilku dniach pobytu w domu zaczął więcej spać, krztusił się przy jedzeniu. Pojechałam do szpitala na ulicę Sporną. Seria badań u dziewięciodniowego malca – stan ciężki, agranulocytoza, neupogen, HLA, potem kwalifikacja do przeszczepu szpiku kostnego i bolesna informacja o braku dawcy. Wiedziałam, że medycyna nie uratuje mojego syna, ale Bóg nie jest lekarzem. Złożyłam ofertę najlepszą jaką miałam, jedyną. Jeśli Gajusz wyzdrowieje to założę fundację. Żadne dziecko nie będzie umierało samotnie. Po kilku dniach od tej deklaracji wyniki Gajusza były w normie, a 20 lutego 1998 roku została zarejestrowana Fundacja GAJUSZ. Od tamtego dnia działamy nieprzerwanie, podejmujemy nowe wyzwania, staramy się. Dziś fundacja to tysiące historii takich jak Gajusza, miliony dobrych gestów i słów od ludzi, którzy wiedzą, że chore dzieci nie powinny być same. Dziękujemy, że jesteście z nami od 12 lat. |
| Wpisany przez Anna Rajska-Rutkowska |
| poniedziałek, 22 lutego 2010 16:29 |
| Zmieniony: sobota, 06 marca 2010 13:57 |





Myśl o Fundacji GAJUSZ powstała z mojego strachu, zimą 1997 roku – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, założycielka i prezes Fundacji.



