 |
|
|
|
|
ŁUKASZ
 |
Łukaszku – skarbie, mój synku kochany
chcę coś napisać do Ciebie.
Lecz łzy me lecą na kartkę papieru -
już nigdy nie zobaczę Ciebie.
Śnieg wtedy prószył, zakrywał Twe ślady
Twe serce przestało bić.
Moje do dzisiaj bije – dlaczego ?!
Dlaczego tak musi być ?
Brakuje mi Ciebie na każdym kroku,
w każdej sekundzie życia.
Patrzę wciąż w niebo, wyglądam Ciebie
i szukam Twego odbicia.
Kocham i tęsknię, tęsknię i kocham
i tak już na zawsze zostanie.
Lecz w końcu przyjdzie ten czas upragniony
gdy znowu będziemy razem.
I tylko nadzieja – została mi ona,
że przemieniłeś się w pięknego Anioła.
Dzieli nas tylko czas
Mama
|
Listy do Łukaszka
grudzień 2007
Kochany Łukaszku
Zbliżają się kolejne Święta Bożego Narodzenia bez Ciebie. Jak mam je przeżyć?
Zamykam oczy i sięgam pamięcią do świąt sprzed trzech, czterech lat.
Pamiętasz jak Kamilek był malutki, trzymałam go na rękach i przy wspólnie śpiewanych kolędach ubieraliśmy choinkę. Jak wspólnie pakowaliśmy prezenty i z pełną torbą jechaliśmy do babci i dziadziusia na uroczystą kolację wigilijną. Był wspaniały świąteczny nastrój, kolędy, życzenia, radość. Mikołaj w którego Ty już nie wierzyłeś, ale Twój brat strasznie przeżywał jego wizytę i pięknie śpiewał piosenki aby dostać prezent.
Teraz też będą życzenia, może ktoś z nas zanuci w zadumie kolędę, lecz nie będzie radości-
- nie ma Ciebie.
Pamiętam Święta ubiegłoroczne – pierwsze bez Ciebie.
Chciałam wtedy zasnąć i nie obudzić się nigdy. Pamiętam jak po głowie chodziły mi myśli-
-”Czy kogoś z nas zabraknie za rok?”. W te święta dziadziuś jest z Tobą, a my spotykamy się u cioci Eli.
Przy świątecznym stole z mojej jednej strony będzie Twój brat Kamilek, z drugiej zaś będzie miejsce dla Ciebie mój skarbie.
Marzę, abyś usiadł obok mnie, przytulił mnie tak bardzo mocno, abym choć troszkę mogła Ciebie poczuć i szepnął mi do ucha - "Mamo nie płacz – ja jestem".
Kocham Cie bardzo – Twoja Mamuśka
|
|
 |