Krystian był tutaj gościem, niby przejazdem, wciąż zajęty, pochłonięty czymś, w pośpiechu. Jakby się obawiał, że nie zdąży, jakby przeczuwał, że ma zbyt mało czasu.
Małgosia została objęta opieką naszego hospicjum 14 lutego. W Walentynki. Miała przeżyć kilka dni, może dwa tygodnie. Była w fatalnym stanie psychicznym, wystraszona, z trudem radząca sobie z informacją, że leczenie zostało zakończone.