strona główna / pomóż teraz / Gwiazdkowy prezent specjalny

WESPRZYJ FUNDACJĘ GAJUSZ

NUMER NASZEGO KONTA:

SWIFT/BIC kod: PKOPPLPW Pekao 80 1240 1545 1111 0010 6257 1028

Konta walutowe - IBAN: PL SWIFT/BIC CODE: PKOPPLPWEURO 86 1240 1545 1978 0010 7080 9139USD 93 1240 1545 1787 0010 7080 9445GBP 94 1240 1545 1789 0010 7080 9618CHF 43 1240 1545 1797 0010 7211 1003

GWIAZDKOWY PREZENT SPECJALNY

Gwiazdkowy prezent specjalny

12-letnia Amelka w liście do Świętego Mikołaja poprosiła o nową rodzinę zastępczą albo adopcyjną. Nie chce żadnego innego prezentu. Oczywiście go dostanie. Czytając ten list, ledwo powstrzymywaliśmy napływające do oczu łzy…

Pod opieką Centrum Terapii Cukinia jest obecnie ponad setka dzieci. Większość z nich mieszka z rodzinami zastępczymi. W nowych domach dostają mnóstwo wsparcia i ciepłych uczuć. Czasami to za mało. Potrzebują opieki specjalistów. Trzy miesięce wsparcia dla najbardziej potrzebujących dzieci to koszt 15 000 zł.

Mikołaju, pomóż TERAZ, by Amelka i inne Cukiniowe dzieci otrzymały pomoc natychmiast!

Wpłaciło: 5 osób / osoby
480.00 zł (3.20%)
Potrzebne jeszcze: 14520.00 zł

Kto jest administratorem Twoich danych?
My, czyli Fundacja Gajusz z siedzibą w Łodzi, numer KRS 109866. KLIKNIJ i dowiedz się więcej o ochronie Twoich danych.


STAŚ
Stasia poznaliśmy na pediatrycznej izbie przyjęć jednego z łódzkich szpitali. Sześciolatek z buzią mokrą od łez i wielkim śladem męskiego buta na lewym policzku. Siedział grzecznie na wózku inwalidzkim.
Sąsiedzi zaalarmowali policję, bo malec nauczył się wołać "ratunku!". Wcześniej nie reagowali... niestety.
- "Spójrz jak trzęsą mi się kolanka" - powiedział, czekając na badanie lekarskie. A przecież to czas, kiedy powinien bać się jedynie wyrwania ruszającego się mleczaka.

 

AMELKA
Był 11 listopada. Do Cukinii ściągnęliśmy, kogo się dało, żeby pomóc zrozpaczonemu dziecku.
Amelka w wieku 11 lat miała za sobą dwie poważne próby samobójcze.
Przed Bożym Narodzeniem chciała się powiesić. W urodziny podcięła sobie żyły. Trafiła do MOS-u, czyli Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii. Rodzina zastępcza nie poradziła sobie z takimi trudnościami. Złożyła wniosek do sądu o rozwiązanie rodziny i umieszczenie dziecka gdzie indziej.
Nikt nie poinformował Amelii, że z MOS-u nie trafi do domu. Ktoś z dorosłych w ostatniej chwili pomyślał, że ta historia może się źle skończyć i poprosił nas o pomoc.
Już właściwie nastolatka z różowymi, gęstymi lokami, drobniutka, z oczyma tak czarnymi, że źrenice były prawie niewidoczne, próbowała powstrzymać łzy. Dowiedziała się od nas, że płacz jest dobry, że smutek to nie choroba, że może liczyć na pomoc.

 

Każde dziecko, którym opiekujemy się w Centrum Terapii Cukinia, ma własną historię. Wszystkie potrzebują pomocy specjalistów: psychologa, seksuologa, terapeuty wspierającego rozwój, czasem logopedy czy rehabilitanta. Obecnie mają ją zapewnioną dzięki dotacji z Urzędu Miasta Łodzi. Ale w grudniu finansowanie się kończy. W pierwszym kwartale nowego roku koszty wsparcia najbardziej potrzebujących dzieci wyniosą 15 000 zł. 

 

Mikołaju, spełniasz marzenia wszystkich dzieci. Prosimy, pamiętaj o Cukiniowych!



banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski