strona główna / pomóż teraz / Księżniczka nie może być sama!

WESPRZYJ FUNDACJĘ GAJUSZ

NUMER NASZEGO KONTA:

SWIFT/BIC kod: PKOPPLPW Pekao 80 1240 1545 1111 0010 6257 1028

Konta walutowe - IBAN: PL SWIFT/BIC CODE: PKOPPLPWEURO 86 1240 1545 1978 0010 7080 9139USD 93 1240 1545 1787 0010 7080 9445GBP 94 1240 1545 1789 0010 7080 9618CHF 43 1240 1545 1797 0010 7211 1003

KSIĘŻNICZKA NIE MOŻE BYĆ SAMA!

Księżniczka nie może być sama!

Oleńka skończyła niedawno 11 miesięcy. Od urodzenia towarzyszy jej zagrażająca życiu choroba. Dlatego została Księżniczką. Mieszkała w Pałacu zaledwie miesiąc. Od 13 czerwca przebywa w warszawskim szpitalu z nadzieją na przeszczep wątroby. Nie ma przy niej mamy ani taty. Jest ukochana wolontariuszka i Gajuszowe ciocie. Bo samotność nie jest dla dzieci! Miłość dostaje za darmo - nie sposób jej przecież nie kochać! Ale 24-godzinna opieka nad Księżniczką to koszt 8000 zł miesięcznie.

Wpłać teraz, by Oleńka czekała na operację w czułych ramionach niań.

Wpłaciło: 383 osób / osoby
31070.00 zł (100%)
Zebraliście całą kwotę, Dziękujemy!

Kto jest administratorem Twoich danych?
My, czyli Fundacja Gajusz z siedzibą w Łodzi, numer KRS 109866. KLIKNIJ i dowiedz się więcej o ochronie Twoich danych.



 

 

Przyjechała z domu dziecka. Z dwiema zakonnicami. Maluchy z palcówek zazwyczaj są mniej zadbane niż te, które przyjeżdżają z domów. Oleńka była wypielęgnowana, ubrana jak prawdziwa księżniczka, ale co najważniejsze ewidentnie kochana. To widać w spojrzeniu, uśmiechu, zachowaniu.

Ola zamieszkała w Pałacu 17 maja, w piątek. Została otoczona troską, otulona miłością i dotykiem. Kiedy jej stan zaczął się pogarszać, musiała zostać przewieziona do warszawskiego szpitala. Zdecydowaliśmy, nie oglądając się na koszty, oddelegować naszych pracowników do opieki nad Oleńką. Wsparli nas wolontariusze. Od 13 czerwca Księżniczka jest w procesie wielkiego rozpieszczania. Po to, żeby z absolutnie wszystkich sił chciała żyć, walczyć, doczekać przeszczepu i wyzdrowieć.



 

  

Większość Gajuszowych dzieci trafia do łódzkich szpitali. Wtedy jest łatwiej i taniej zapewnić im opiekę. Zawsze to robimy dzięki hojności naszych darczyńców. Chore maleństwo potrzebuje szczególnie dużo miłości, ale każda godzina ma swoją cenę. Koszty takiej opieki są wysokie, ale bezpieczeństwo emocjonalne dziecka jest warte tej ceny. W przypadku naszej chwilowej warszawianki to już prawie 4000 godzin: tysiąc wolontaryjnych i 3000 godzin pracy oddelegowanej kadry Pałacu. Do tej pory wydaliśmy na ten cel 25 000 zł brutto.

Dlatego prosimy Was o wsparcie w sfinansowaniu kolejnych dwóch miesięcy pobytu Oleńki w szpitalu. Gra toczy się nie tylko o życie, ale przede wszystkim polega na stałym transferze miłości.



banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski