strona główna / pomóż teraz / Ratuj świat Zosi i inne zranione światy!

RATUJ ŚWIAT ZOSI I INNE ZRANIONE ŚWIATY!

Ratuj świat Zosi i inne zranione światy!

Mam na imię Zosia. Kiedy ktoś pyta mnie, ile mam lat, to wiem, że muszę pokazać rączkę bez jednego paluszka. To podobno oznacza 4. Bardzo często śni mi się pewien sen. Leżę w swoim łóżeczku. Jest mi zimno, mam mokrą piżamkę. Słyszę, jak burczy mi w brzuszku. Stoi nade mną jakaś pani i bardzo głośno krzyczy, żebym w końcu przestała się drzeć. Okropnie brzydko pachnie jej z ust. Budzę się, kiedy mocno chwyta mnie za rączki i zaczyna szarpać. Pani psycholog mówi, że to wspomnienia...


Otwierając Centrum Terapii i Pomocy Dziecku i Jego Rodzinie CUKINIA wiedzieliśmy, że będziemy mieć dużo pracy. Skala problemu jednak zupełnie nas zaskoczyła. Obecnie możemy otoczyć opieką dwoje na troje dzieci, które potrzebują wsparcia psychologów, logopedów, rehabilitantów oraz prawników. To jednak wciąż za mało! Co trzecie dziecko nadal pozostaje bez specjalistycznego wsparcia.


Przekaż darowiznę TERAZ i wesprzyj tych, którzy czasem nawet nie mają siły, by prosić o pomoc.

Oni nie mogą już dłużej czekać.

Wpłaciło: 187 osób / osoby
20458.00 zł (51.15%)
Potrzebne jeszcze: 19542.00 zł

Kto jest administratorem Twoich danych?
My, czyli Fundacja Gajusz z siedzibą w Łodzi, numer KRS 109866. KLIKNIJ i dowiedz się więcej o ochronie Twoich danych.


Centrum CUKINIA to bezpieczne i przyjazne miejsce. Opieką otaczamy tu dzieci, które doznały traumy. Co to oznacza?


Zosia ma dziś 4 lata. Jej mama piła, kiedy była z nią w ciąży. Nie przestała, gdy Zosia pojawiła się na świecie. Nie zajmowała się córeczką. Pewnego sobotniego wieczoru sąsiedzi zaniepokojeni kilkugodzinnym płaczem, zaalarmowali policję. Okazało się, że roczna Zosia była sama w domu. Jej mamę z trzema promilami alkoholu we krwi znaleziono dwie kamienice dalej. Dziewczynka była niedożywiona, brudna, a na jej rączkach widać było ślady szarpania. Przestała płakać w chwili, kiedy funkcjonariuszka wzięła ją w ramiona. Zosia często siedzi w kącie swojego łóżeczka i buja się energicznie. Była malutka, kiedy doznała straszliwej krzywdy, ale bardzo dobrze pamięta…

Staś to wysoki nastolatek. Patrząc na niego z boku, można powiedzieć, że to łobuz, może nawet chuligan. Gdy Staś był mały, mieszkał w domu dziecka przez kilka lat. Pewnego dnia zdarzył się cud. Okazało się, że jego mama bardzo się postarała i razem ze swoją siostrą mogą wrócić do domu. Ich szczęście nie trwało długo. Pewnego pochmurnego popołudnia do domu wtargnął dobrze zbudowany mężczyzna – konkubent matki. Na oczach obojga dzieci pobił ją na śmierć. Oboje wrócili do domu dziecka…

Podopieczni CUKINII to dzieci okrutnie doświadczone przez los. Straciły zaufanie do nas – dorosłych. Nigdy nie zapomną tego, co ich spotkało. W naszym Centrum wśród kolorowych ścian, przytulnych poduszek i wygodnych foteli otrzymują to, czego potrzebują. Wsparcie, terapię, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję. Stopniowo odzyskują wiarę w ludzi i świat. Robimy wszystko co w naszej mocy, by podopieczni CUKINII pewnym krokiem weszli w dorosłość, założyli rodzinę i byli szczęśliwymi ludźmi. Bez Twojej pomocy to może się nie udać :(


banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski