Zmień OKNOlogiczną rzeczywistość 

Grześ chorował na nowotwór 1,5 roku. Ze wszystkich sił chciał wyzdrowieć. Bał się śmiertelnie: bólu, wymiotów, zastrzyków. Chemioterapia wyleczyła ciało. Nie ma już raka. Ale blizny zostały. Te niewidoczne dla oka… I dziura po dzieciństwie, którego nie było. Wyrwa edukacyjna i koleżeńska. 

Cztery lata temu Zoja obudziła się z paraliżem połowy ciała. To był pierwszy objaw białaczki. Panika, szpital, diagnoza, rozpacz… Podczas choroby wszyscy spełniali jej życzenia. Żeby wywołać uśmiech, zabawić, skierować uwagę na radość i nadzieję. Teraz nadszedł czas na wychowywanie i wymagania. Pomagają im w tym spotkania z naszym psychologiem. 

Oboje są w Programie OKNO. Na koloniach z Harrym Potterem Zoja prawie oszalała ze szczęścia. Znów wierzy, że wszystko jest możliwe!  

Pomóż nam wspierać dzieci, które wyzdrowiały. Przed nimi jeszcze długa droga do beztroskiego dzieciństwa. Ale dzięki Darczyńcom idziemy w najlepszym kierunku. 

Choroba nowotworowa brutalnie przerywa beztroskie dzieciństwo. Po zakończeniu leczenia trudno wrócić do normalności. Dlatego stworzyliśmy Program OKNO, który jest pomostem pomiędzy czasem choroby a nowym życiem.

Pomagamy odbudować poczucie bezpieczeństwa, relacje międzyludzkie i na nowo odnaleźć siebie. 

Grześ

Grześ miał niespełna półtora roku, gdy padła diagnoza — białaczka limfoblastyczna. Szybko wykonano przeszczep szpiku. Potem nastąpiły komplikacje: zapalenia płuc, zapalenie mięśnia sercowego, ciężkie problemy z wątrobą… W oczach mamy widział coś, czego nie mógł zrozumieć. To „coś” zna każdy rodzic: miłość, czułość, troska wymieszane z przerażeniem i zmęczeniem po nieprzespanych nocach.  

Chłopiec w czerwonej masce i pelerynie opiera się ręką o okno - sesja fotograficzna kampanii OKNO
Grześ

Dziś chłopiec ma 8 lat. Po nowotworze fizycznie nie ma śladu. Ale nawet na niewielkie problemy reaguje płaczem. Nadal się boi, jak po horrorze w kinie, tylko dużo bardziej. Uczy się panować nad emocjami, cieszyć życiem. Nadrabia braki szkolne i bardzo powoli zaczyna wracać do równowagi.  

Emilka

U Emilki pierwszy objawem guza wątroby była grypa jelitowa. Diagnoza zaskoczyła rodzinę. Szok, niedowierzanie, a później pełna mobilizacja. Kilka sesji chemii poprzedziło operację usunięcia guza wraz z woreczkiem żółciowym.  

Dziewczynka w różowej opasce i sukience siedzi na parapecie okna, patrzy na swoje ręce i stopy
Emilka

Dziewczynka ciężko przeżyła utratę włosów. W wyniku choroby stała się nad wyraz dojrzała. Często zadaje rodzicom trudne pytania. W czasie pobytów w szpitalu wraz z mamą chętnie rozmawiały z naszą psycholog i uczestniczyły w warsztatach organizowanych na oddziale. Gdy zaproponowaliśmy im udział w Programie OKNO, nie wahały się ani przez chwilę. 

Zoja

To była niedziela, 18 lutego 2018 r. Trzyletnia wówczas Zoja obudziła się z paraliżem połowy ciała. Pogotowie, szpital, głęboka anemia, przetaczane krwi, biopsja szpiku. Padły te najstraszniejsze słowa: białaczka limfoblastyczna. Leczenie było ciężkie. Szczególnie “dołki” po chemii… Przychodziło tak duże osłabienie, że dziewczynka nie miała siły na nic. Nawet, by podnieść głowę z poduszki.   

Dziewczynka w różowej opasce i sukience siedzi na parapecie okna i patrzy się na swoje ręce i nogi - sesja fotograficzna kampanii OKNO
Zoja

We wrześniu Zoja poszła do pierwszej klasy. Rodzice i córeczka uczą się siebie na nowo. Pomagają im w tym spotkania z naszym psychologiem z OKNA. Trenują wyznaczanie zasad, granic i zarządzanie emocjami. 

Po długim leczeniu wyzwaniem jest powrót do grupy rówieśniczej, odbudowanie zerwanych więzi społecznych. Rodziny mierzą się z lękami, nadopiekuńczością i skutkami długotrwałego stresu

Dlatego powstał Program OKNO.  

Spotykamy się co dwa tygodnie. Rozwijamy pasje, bawimy się, dbamy o emocje, nadrabiamy stracony czas. Tutaj nikogo nie dziwi, że ktoś stracił wzrok, nie może biegać czy drżą mu ręce. Latem wyjeżdżamy kolonie. Dzieci są z rodzicami, ale mieszkają osobno. W bezpiecznej przestrzeni uczą się samodzielności. Towarzyszy im lekarz i psycholog. A o dobry nastrój dbają animatorzy. 

Roczny koszt prowadzenia programu dla ok. 50 osób to prawie 200 000 zł. Część zostanie pokryta z dotacji, ale potrzeba jeszcze 119 850 zł.  
Te pieniądze to: 

Wpłać teraz i otwórz ONKObohaterom OKNO do nowej rzeczywistości.

Już 26 darczyńców wpłaciło 6697 zł z potrzebnych 83850 zł!

Pozostałe zbiórki