
Słowa pomagają
Dziękujemy dziennikarzom, którzy wspierają nas i pomagają trafić z informacją do czytelników. Mamy dowody na to, że słowo pisane ma ogromną moc.
Stasio ma nowy dom!
Dariusz Kucharski, 24 kwietnia 2026, Super Express
Los nie oszczędzał tego maluszka. Biologiczna mama zrzekła się praw rodzicielskich do synka zaraz po tym, jak Staś przyszedł na świat. Później długimi miesiącami chłopczyk czekał na adopcję. Niestety brakowało chętnych. W końcu jednak znalazł miłość. Serca nowych rodziców otworzył nietypową fotografią.
– Chłopczyk z samochodzikiem w ręku. Sfotografowany od tyłu na korytarzu. To zdjęcie pani Magdalena zobaczyła na naszym profilu w mediach społecznościowych. I coś w niej wtedy drgnęło – opowiadają pracownicy Fundacji Gajusz.

(…) W styczniu zobaczyli się z chłopczykiem po raz pierwszy. Potem było drugie spotkanie, w trakcie którego malec wdrapał się na kolana pani Magdy. – On chyba czuł po prostu, że to jest ten moment. Szansa, by mieć rodziców. Rozkochał nas w sobie i już wiedzieliśmy, że jest wspaniałym chłopcem – wspominają nowi rodzice.
6 marca przyszła decyzja, a dzień później Stasio zamieszkał już w nowym domu. Babcia zrobiła rosołek. A trzy pieski i cztery kury zyskały nowego przyjaciela. Najpierw Staś był nieufny, ale szybko stał się ich najlepszym kompanem. Dziś ma swoją grządkę, grabki i taczkę. Zasadził z tatą pomidorki, a nawet gruszę.
