Okładka kwartalnika „Kwartalnik Gajusz zimą 04/25” – ilustracja zimowego lasu z zamarzniętym jeziorem, do którego skacze zanurzające się w przeręblu dziecko; obok na lodzie stoi czarna kaczka.
flaming z logotypu fundacji gajusz

Gajusz zimą

Bezpłatny kwartalnik Fundacji Gajusz

04/25

Kwartał myśli

To, co dzieje się z rodzicami, dzieje się także z dzieckiem.”

Gabor Mate

W tym numerze

20 lutego 1998
Powstanie Fundacji Gajusz.

1998
Na dziecięcych oddziałach onkologicznych pojawiają się nasi wolontariusze i pracownicy. Przepędzamy szpitalną nudę, wspieramy socjalnie i prawnie.

2002
Otwieramy NZOZ psychologiczny, by wspierać małych pacjentów zmagających się z nowotworem i ich bliskich.

2005
Uruchamiany hospicjum domowe, by nieuleczalnie chore dzieci mogły chorować we własnym łóżku, a nie w szpitalu.

2012
Tworzymy Program Rodzeństwa, by zdrowe siostry i bracia poczuli, że ich potrzeby są dla nas ważne.

2013
Otwieramy hospicjum stacjonarne, czyli dom dla nieuleczalnie chorych dzieci, które nie mogą mieszkać ze swoimi rodzicami.

2013
Powstaje hospicjum perinatalne, by wspierać rodziców, którzy w trakcie ciąży dowiadują się, że ich maleństwo jest śmiertelnie chore.

2016
Otwieramy Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny Tuli Luli, czyli tymczasowy dom dla niemowląt opuszczonych przez rodziców.

2018
Otwieramy Centrum Terapii i Pomocy Dziecku i Jego Rodzinie CUKINIA, by dbać o poranione dusze.

2019
Uruchamiamy Program OKNO dla dzieci po leczeniu onkologicznym, bo pokonanie nowotworu to dopiero pierwszy krok ku zwyczajności.

Artczyńca wydania

Emilia Dziubak ilustratorka i autorka książek dla dzieci. W 2010 roku ukończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Zamuje się głównie ilustracją książkową i prasową. Debiutowała w 2011 roku autorską książką kucharską dla dzieci pt. „Gratka dla małego niejadka”. Książka ta znalazła się w ścisłym finale konkursu na najpiękniejsze książki obrazkowe 4th CJ Picture Book Award w Korei. Jej ilustracje ukazują się w takich czasopismach jak Gaga, Przekrój, Wprost czy Art & Business. Otrzymała dwukrotnie nominacje w konkursie PTWK Najpiękniejsze Książki Roku. Laureatka Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w 2014 r

Po drugiej stronie świata

Kiedy wydarza się dramat, świat na chwilę zamarza, zamiera, znika pod miękką warstwą śniegu. Milknie, wstrzymuje oddech, jakby sam bał się tego, co musi się wydarzyć.

Artystyczną wizję rozwoju zdarzeń oglądamy na okładce. Dziecko wyrusza w niezwykłą podróż – do ciepłego, bezpiecznego początku, który nie zna pojęcia czasu. Tam czeka na swoich rodziców.

A mama i tato w tym czasie nie są sami. Towarzyszy im cały zespół Gajuszowy, czuwając z czułością i spokojem.

Patrzę na ten piękny obraz i czuję całą sobą, że już za chwilę usłyszę radosne chlup. Pod lustrem wody widzę cudowny świat pełen kolorów, radości, świateł. Patrzę sercem na baśń niewidoczną dla oczu. I wiem, że jest dobra i piękna. Ten pejzaż zostaje we mnie głęboko. Dzięki niemu moje serce jest gorące i pełne nadziei.

Emocje dorosłych są niezwykle ważne, bo dziecko czuje wszystko, co dzieje się wokół. Gdy opiekun znajduje spokój, wtedy maluch może odpocząć, zasnąć, przestać się bać.  Dlatego aż tyle uwagi w naszym systemie pomagania poświęcamy rodzinom, pracownikom i wolontariuszom.

Każde dziecko odbiera ból i cierpienie otoczenia – to, co przeżywają dorośli, przenika nieubłaganie do małego świata. Dlatego tak istotna jest troska, autentyczna obecność i uznanie emocji wszystkich uczestników dramatu.

Tym się zajmujemy w Fundacji Gajusz – żeby nie stracić z oczu ani jednego dżula czułości. Każda sekunda jest bezcenna. Ale to nie czas i nie przestrzeń określają wartość życia. Nie medycyna nadaje mu godność. Robi to miłość. Jest bardzo zapracowana, bo to nie automat, ale ogromny wysiłek.

Nawet w obliczu śmierci możliwe jest uzdrowienie – nie powrót do zdrowia, ale połączenie się z własnym życiem, z tym, co było ważne, z tym, co pozostaje do przeżycia, ukochania, doceniania czy po prostu zapamiętania. Dobra pamięć to rodzaj skarbu.

Gdy dziecko, rodzic lub zespół hospicjum stają wobec końca życia, pojawia się moment przejrzystości i pytanie: Co było prawdą tego gasnącego istnienia, co mogę teraz dostrzec? W tym procesie obecność, świadomość i profesjonalne wsparcie są kluczowe.

Gdy ponad 2000 lat temu w Betlejem narodził się Jezus, Matka wiedziała, że trzyma w ramionach życie kruche, święte i nietrwałe.Nie miała władzy nad jutrem, ale miała w sobie spokój i zgodę, które rodzą się tylko wraz z rodzicielstwem, potężniejszym niż wszechświat.

Na moim ulubionym obrazie „Madonna Sykstyńska” Matka niesie Dziecko z taką powagą, jakby znała cały ból i piękno świata. Jakby połączyły się w jedno. W jej oczach jest czułość bez złudzeń, miłość bez żadnej obrony, zgoda, która nie potrzebuje słów, żeby przyjąć bezmiar i powiedzieć zapłakane OK, pomimo śmiertelnego strachu. A w tle? Zobaczcie sami, poczujcie ten dreszcz emocji i zdziwienia!

Zdjęcie Tisy Nawrockiej-Kwiatkowskiej trzymającej niemowlę z podpisem odręcznym oraz pełnionej funkcji

W wigilię znów usłyszę w sercu kolędę:  
Lulajże, piękniuchny mój Aniołeczku, 
Lulajże, maluchny, świata Kwiateczku…