Otwórz im OKNO na świat!

misie siedzą na parapecie za oknem pada deszcz

Wesprzyj dzieci wracające do zdrowia po chorobie nowotworowej!

Otwórz im OKNO na świat!

Jaś idzie przez życie jak burza, choć jego świat stał się nieostry i ograniczony do półtora metra. Nowotwór częściowo odebrał mu wzrok.
Adasiowi trudno było wrócić do zwyczajności.  Na oddziale onkologicznym poznał, a zaraz potem, pożegnał dwoje najbliższych przyjaciół.  Wciąż pamięta o tych, którzy tam zostali. Martwi się, czy wyzdrowieją.
Hania uczy się świata od nowa. Rozpoznaje go opuszkami palców, próbując oswoić lęk przed białą laską.

Wyobraź sobie moment, w którym po miesiącach spędzonych w sterylnym, szpitalnym świecie, lekarz mówi: „Leczenie zakończone. Możecie wracać do domu”.
To powinna być najszczęśliwsza chwila. Ale dla niektórych naszych podopiecznych to początek nowej, niełatwej drogi.

Dlatego powstał Program OKNO, w którym pomagamy w powrocie do zwyczajności.

Wpłać darowizną, Twój dar dla naszych OKNObohaterów:

39 zł – na zakup składników, na pierwszą samodzielnie zrobioną przez Adasia pizzę, wspólne gotowanie w szpitalu nie było możliwe

 

119 zł – godzina wsparcia dla mamy Jasia, by oswoić jej lęk przed rosnącą samodzielnością synka, dotąd była z nim 24h/dobę

75 zł – to bilet na samodzielną wyprawę, bez mamy i taty, do teatru


W szpitalu czas mierzyło się kroplówkami i rytmem badań, a w „zwykłym” świecie trzeba nagle zmierzyć się ze spojrzeniami kolegów, zaległościami w szkole i własnym ciałem, które choroba zmieniła na zawsze.
Program OKNO to bezpieczny most – przestrzeń, w której pod okiem specjalistów nasi podopieczni uczą się, że po chorobie można odzyskać sprawczość, samodzielność i budować relacje bez lęku.
Otwórz im OKNO na świat – zapewnij powrót do zwyczajności po chorobie onkologicznej.

W co zamieni się Twoja darowizna?

Twoje wsparcie to klucz do powrotu do beztroski. Zamieniamy darowizny na profesjonalne wsparcie emocjonalne, radosne spotkania i warsztaty, dzięki którym dzieci takie jak Hania przestają obawiać się kontaktu z rówieśnikami. To także kolonie terapeutyczne, gdzie całe rodziny mogą wreszcie odetchnąć pełną piersią i odbudować więzi, które choroba poddała najcięższej próbie. Twoja pomoc otwiera okno, przez które wpada światło nadziei i pewności siebie.

Wpłać darowiznę – otwórz dzieciom OKNO na świat i pomóż im wrócić do dzieciństwa bez lęku.

Podarowaliście 10614 zł z 20000 zł

Już 78 osób wsparło zbiórkę. Wesprzyj ją i TY!

Spraw, by nowa normalność była pełna słońca i dobrych relacji.pewność siebie.

Jaś

Urodził się zdrowy, z dziesiątką w skali Apgar, jako trzecie dziecko w rodzinie. Niepokojące objawy pojawiły się w ósmym miesiącu życia. Wyrok brzmiał: 6,8 cm. Tej wielkości nieoperacyjny guz zdiagnozowano w maleńkiej główce

Szpital stał się drugim, czasem nawet pierwszym domem dla Jasia i jego mamy. Rodzinne obowiązki przejął tato. Łączył je z pracą zawodową oraz opieką nad dwójką starszych dzieci.

Organizm chłopca został okrutnie zniszczony przez chemioterapię, ale jego życiu już nic nie zagraża. Stracił wzrok w jednym oku, na drugie widzi do 1,5 metra. To jednak nie przeszkadza mu iść przez życie jak burza. Wspaniale korzysta z tego, co ma. Śpiewa, tańczy, nie może doczekać się kolejnego dnia w szkole.

Jaś

8-letni Jaś niejednego zawodowego motywatora zawstydziłby swoim entuzjazmem i optymizmem.

Image
Adaś

Tuż po przyjęciu na oddział onkologiczny jego mama usłyszała: „Tu się nie płacze!”. W ten sposób mama innego dziecka dała jej znać, że ma się trzymać. Od tamtego momentu nie uroniła ani jednej łzy, choć czuła, że wewnętrznie szlocha. 

Chłopiec bardzo źle zareagował na chemioterapię. Tymczasowo stracił wzrok, a także doznał częściowego paraliżu, który spowodował zanik mięśni. Leczenie zaczęło przynosić efekty dopiero po kilku miesiącach. W tym samym czasie u mamy Adasia, zdiagnozowano guz mózgu. Z tym przeciwnikiem także sobie poradzili! 

Dziś chłopiec chodzi do szkoły i rozwija swoje muzyczne talenty. Ogromnym ciosem było dla niego pożegnanie dwóch najlepszych przyjaciół z oddziału. Przegrali nierówną walkę z nowotworem.  W trudnych chwilach towarzyszy Adasiowi ukochany miś Wymiotek. Imię dostał na pamiątkę reakcji na pierwszą chemioterapię. Wspaniały dystans do przeciwności losu!

Adaś

Adaś miał zaledwie 4 latka, gdy zdiagnozowano u niego białaczkę.

Image
Hania

Jednak konsekwencje choroby pozostaną z nią na zawsze

Dwucentymetrowy guz ulokował się na skrzyżowaniu nerwów wzrokowych. Wystarczyłoby przesunięcie o kilka milimetrów w prawo lub w lewo, a Hania widziałaby dziś chociaż na jedno oko. Niestety, z rakiem nie dało się negocjować…

Hania na nowo poznaje świat. Nabywa umiejętności, które miała już opanowane. Ale bez użycia wzroku znów stały się trudne. Wraz z nią uczy się cała rodzina. Wkładają wiele wysiłku w przełamywanie kolejnych barier. Trzeba pokonać wstyd przed chodzeniem z laską, opanować alfabet Braille’a. Dziewczynka jeszcze nie umie sama budować relacji. Boi się i wstydzi. Wspólnie z rodzicami starają się oswoić ich nową normalność.

Hania

Leczenie onkologiczne Hani trwało bardzo krótko – zaledwie 5 miesięcy od usłyszenia paraliżującej diagnozy.

Image

Pozostałe zbiórki