Wyciągnij rodzeństwo z cienia choroby
Janek ma 12 lat. W styczniu postanowił zmierzyć się z czymś,
co przerosłoby wielu dorosłych – wybrał trumnę dla swojej 3-letniej siostry.
Poprosił o różową, bo to był jej ulubiony kolor.
Ala, rówieśniczka Janka, świetnie rysuje i coraz lepiej pływa, a poza tym bezbłędnie obsługuje koncentrator tlenu, który pomaga oddychać jej starszemu bratu.
Gdy w rodzinie pojawia się choroba, uwaga dorosłych naturalnie skupia się na cierpiącym na nią dziecku. Ale tuż obok, cicho żyje brat lub siostra.
3-letni Kacper, odwiedzając siostrę w szpitalu, zdziwił się na widok pluszaka
na parapecie:
„To w szpitalu można mieć misie? Myślałem, że w szpitalu to się tylko cierpi”.
To są dzieci cienia. Żyją w ciągłym napięciu. Często rezygnują z własnych potrzeb.
Aneta nosi ubrania po siostrze i nie prosi o korepetycje, bo wie, że tata pracuje za dwoje, a mama czuwa przy łóżku Zuzi. W ich głowach rodzą się myśli, o których boją się mówić głośno…:
„Moje życie zacznie się, gdy umrze mój brat” – to zdanie spowodowało, że postanowiliśmy stworzyć Program Rodzeństwa.

Wpłać darowiznę i wyciągnij rodzeństwo z cienia choroby
Podarowaliście 20698 zł
Już 217 osób wpłaciło na zbiórkę. Wesprzyj ją i Ty!
W co zamieni się Twoja darowizna?
W 2025 roku, dzięki Darczyńcom takim jak Ty, zrealizowaliśmy program rozpuszczania jak dziadowski bicz dla prawie 70 dzieci:
• 155 godzin beztroski: zorganizowaliśmy 31 niezwykłych spotkań. Byliśmy w magazynie wózków widłowych (co dla Franka stało się spełnieniem marzeń!), piekliśmy pierniki
w Toruniu i szaleliśmy w aquaparku.
• 7 dni w słońcu: zamiast słuchać szumu aparatury, dzieci spędziły tydzień na koloniach w Malutkie Resort. Park linowy, gokarty i warsztaty pieczenia pizzy pozwoliły im zapomnieć o trudnej codzienności.
• Siłownia dla emocji: zapewniliśmy 72 godziny wsparcia psychologa.
To czas, w którym dzieci mogły bezpiecznie wyrazić złość, lęk czy żałobę.
• Rozwój pasji: 24 dzieciom sfinansowaliśmy zajęcia dodatkowe. Maja
i Oliwka chodzą na basen, a Aneta nadrabia zaległości z matematyki dzięki opłacanym przez nas korepetycjom.
Te dzieci potrzebują poczuć, że są ważne.
Tu i teraz.
Roczny koszt kompleksowej opieki nad grupą rodzeństw to ponad 200 tysięcy złotych.
33 zł – to rozwijanie
pasji i godzina
radości na basenie
dla Ali

151 zł – to zapewnienie
godziny wsparcia psychoterapeuty dla Janka
w trudnych momentach

49 zł – to godzina
korepetycji dla Anety, dzięki którym szkoła przestaje być koszmarem

Wpłać darowiznę.
Spraw, by Janek, Ala i Kacper poczuli, że są pępkami świata.
Przeczytaj historie rodzeństw będących pod skrzydłami flaminga!
Janek
Chłopak często zastanawia się nad istotą dobra i zła. Szuka poczucia sprawiedliwości… Bo czy sprawiedliwe było to, że w zeszłym roku zmarł jego o 3 lata młodszy brat?
Patryk* urodził się zupełnie zdrowy. Adam dobrze pamięta ich dziecięce zabawy, wspólne psoty i sprzeczki. Jak to w rodzeństwie – nie raz się “poszarpali”. Ale byli braćmi – na dobre i na złe. I tak miało być na zawsze. Miało…
Janek
Szuka poczucia sprawiedliwości… Bo czy sprawiedliwe było to, że w zeszłym roku zmarł jego o 3 lata młodszy brat?
Monika
Kamilek* urodził się z nieuleczalnym schorzeniem genetycznym. To zespół wad, który nieuchronnie prowadzi do rozstania… na zawsze. Wychowawczyni dziewczynki twierdzi, że jest ona wyjątkowo dojrzała jak na swój wiek – pierwszoklasiści zwykle nie są aż tak samodzielni. Czy byłaby taka, gdyby braciszek urodził się zdrowy?
Monika wie, że niewiele może zrobić dla Kamilka. Zaprzyjaźniła się z pielęgniarką hospicjum domowego i chętnie towarzyszy jej przy zabiegach. Każdego dnia po szkole wraca prosto do domu. Żeby pogłaskać maluszka po główce, potrzymać za rączkę, czasami zanucić ulubioną piosenkę. Później siada do lekcji. Uczy się pilnie i robi wszystko, by nie dokładać rodzicom zmartwień.
Monika
Każdego dnia po szkole wraca prosto do domu, potrzymać chorego brat Kamilka za rączkę. Uczy się pilnie, by nie dokładać rodzicom zmartwień.
Aneta
Dzieci śmieją się, że noszę ubrania po starszej siostrze, że nie mam komórki i nie chodzę na basen. Nie mogę, bo nie mamy na to pieniędzy. Tylko tata pracuje. Mama opiekuje się Zuzią. Moja siostrzyczka 3 lata temu nagle zachorowała i od tamtej pory się nie obudziła. Kocham ją, ale czasem zastanawiam się, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby jej nie było„.
Dwa lata temu Aneta dołączyła do naszego programu. Wolontariusze pomagają dziewczynce zrozumieć matematykę i fizykę, bo nauki ścisłe to nie jest jej konik. Dzięki wsparciu oceny już się poprawiły! Opłacamy lekcje pływania i kurs gry na gitarze. Nasz psycholog odwiedził rodzinę, by lepiej zrozumieć ich problemy. Rozmawia z Anetą o tym, co jej doskwiera. W ciemnych, mądrych oczach zauważyliśmy ostatnio iskierki radości… Takie cuda dzieją się dzięki Darczyńcom, którzy rozumieją, że dzieciństwo trwa tu i teraz, że nie można niczego odkładać na później.
Aneta
Dzieci śmieją się, że nosi ubrania po starszej siostrze i nie mam komórki. Swoją codzienność opisuje: „Szkoła to dla mnie koszmar”.

