strona główna / dla potrzebujących / OKNO

OKNO

Program OKNO 

Szok, strach, niedowierzanie... Ilość emocji, których doświadczają rodziny zgłaszające się na dziecięcy oddział onkologiczny, jest nie do zliczenia. Nowotwór u ok. 70% małych pacjentów jest uleczalny. Ale choroba sieje spustoszenie nie tylko w organizmieOdmienia codzienność, odbiera kolegów, pozbawia beztroskiego dzieciństwa. Wielu zaległości nie da się nadrobić, bo ich czas zwyczajnie przeminął. Jednak warto powalczyć o lepsze tu i teraz. 

Pokonanie raka to dopiero pierwszy krok ku normalności. Zwykle wypisanie małego pacjenta ze szpitala oznacza zakończenie wsparcia psychologicznego. Rodziny same muszą zadbać o powrót dziecka do grupy rówieśniczej, o odbudowanie zerwanych więzi społecznychSamodzielnie przychodzi im zmierzyć się z lękami, nadopiekuńczością i skutkami długotrwałego stresu. Wiele dzieci nie może wrócić do szkoły, korzysta z nauczania indywidualnego. Mają zatem ograniczony kontakt z rówieśnikami. To pogłębia poczucie izolacji i naraża na społeczne wykluczenie 

Znamy doskonale problemy Onkobohaterów. Od 1998 roku zapewniamy im wsparcie wolontariuszy. Pocieszają, zabawiają, odwracają uwagę od bolesnej kuracji. Od 2002 roku rodziny korzystają z pomocy zespołu psychologów zatrudnianych przez Fundację GajuszBo nikt nie jest przygotowany na nagłe podjęcie walki o życie i zdrowie. 

Dlatego powstał program OKNO. Otaczamy opieką rodziny, które potrzebują wsparcia w powrocie do życia sprzed przerażającej diagnozy. Spotykamy się regularnie, by rozmawiać o emocjach, uczyć się rozładowywać stres, budować relacje,  wspierać w powrocie do zwyczajnego życia i społeczności. 


POTRZEBUJESZ POMOCY?


Podopieczni OKNA to: 

  • byli pacjenci oddziałów onkologicznych Uniwersyteckiego Centrum Pediatrii im. Marii Konopnickiej w Łodzi 
  • dzieci w wieku 7-13 lat 
  • rodzice i rodzeństwo Onkobohaterów  

Koordynator projektu: Małgorzata Kania: mkania@gajusz.org.pl 


OKNO to: 

  • regularne (zwykle dwa w miesiącu) spotkania terapeutyczno-edukacyjne, 
  • wyjazdy weekendowe i wakacyjne, 
  • wsparcie psychologiczne, 
  • program rozwijania pasji (zajęcia artystyczne, sportowe), 
  • wzmocnienie kompetencji komunikacyjnych, postaw prospołecznych, 
  • wsparcie samopomocowe dla rodzin obecnie walczących z nowotworem, 
  • lepsze samopoczucie i nowi przyjaciele. 

OKNO W LICZBACH


2020 rok to: 

  • 15 rodzin objętych programem 
  • 38 spotkań terapeutyczno-edukacyjnych 
  • 381 wspólnie spędzonych godzin  
  • 58 godzin opieki psychologa 
  • 183 pamiątkowe zdjęcia (sesja w studiu foto) 
  • dni spędzonych na koloniach 
  • 94 615,62 zł wydanych na wsparcie Onkobohaterów 

NASI PODOPIECZNI



Jaś 

8-letni Jaś niejednego zawodowego motywatora zawstydziłby swoim entuzjazmem i optymizmem. Urodził się zdrowy, z dziesiątką w skali Apgar, jako trzecie dziecko w rodzinie. Niepokojące objawy pojawiły się w ósmym miesiącu życia. Wyrok brzmiał: 6,8 cm. Tej wielkości nieoperacyjny guz zdiagnozowano w maleńkiej główce 

Szpital stał się drugim, czasem nawet pierwszym domem dla Jasia i jego mamy. Rodzinne obowiązki przejął tato. Łączył je z pracą zawodową oraz opieką nad dwójką starszych dzieci. 

Organizm chłopca został okrutnie zniszczony przez chemioterapię, ale jego życiu już nic nie zagraża. Stracił wzrok w jednym oku, na drugie widzi do 1,5 metra. To jednak nie przeszkadza mu iść przez życie jak burza. Wspaniale korzysta z tego, co ma. Śpiewa, tańczy, nie może doczekać się kolejnego dnia w szkole. 

Mama potwierdza to, o czym w Fundacji Gajusz mówimy od lat – kiedy jedno dziecko jest chore, choruje cała rodzina. Ale wreszcie nastał czas radości i spokoju. Po prostu cieszą się, że są w komplecie. 


Adaś 

Adaś miał zaledwie 4 latka, gdy zdiagnozowano u niego białaczkęTuż po przyjęciu na oddział onkologiczny jego mama usłyszała: „Tu się nie płacze!”. W ten sposób mama innego dziecka dała jej znać, że ma się trzymać. Od tamtego momentu nie uroniła ani jednej łzy, choć czuła, że wewnętrznie szlocha.  

Chłopiec bardzo źle zareagował na chemioterapięTymczasowo stracił wzrok, a także doznał częściowego paraliżu, który spowodował zanik mięśniLeczenie zaczęło przynosić efekty dopiero po kilku miesiącach. tym samym czasie u mamy Adasia, zdiagnozowano guz mózgu. Z tym przeciwnikiem także sobie poradzili!  

Dziś chłopiec chodzi do szkoły i rozwija swoje muzyczne talenty. Ogromnym ciosem było dla niego pożegnanie dwóch najlepszych przyjaciół z oddziałuPrzegrali nierówną walkę z nowotworem.  W trudnych chwilach towarzyszy Adasiowi ukochany miś Wymiotek. Imię dostał na pamiątkę reakcji na pierwszą chemioterapię. Wspaniały dystans do przeciwności losu! 




Hania 

Leczenie onkologiczne Hani trwało bardzo krótko – zaledwie 5 miesięcy od usłyszenia paraliżującej diagnozy. Jednak konsekwencje choroby pozostaną z nią na zawsze 

Dwucentymetrowy guz ulokował się na skrzyżowaniu nerwów wzrokowychWystarczyłoby przesunięcie o kilka milimetrów w prawo lub w lewo, a Hania widziałaby dziś chociaż na jedno oko. Niestety, z rakiem nie dało się negocjować... 

Hania na nowo poznaje świat. Nabywa umiejętności, które miała już opanowane. Ale bez użycia wzroku znów stały się trudne. Wraz z nią uczy się cała rodzinaWkładają wiele wysiłku w przełamywanie kolejnych barierTrzeba pokonać wstyd przed chodzeniem z laską, opanować alfabet Braille’aDziewczynka jeszcze nie umie sama budować relacji. Boi się i wstydzi. Wspólnie z rodzicami starają się oswoić ich nową normalność. 


DODATKOWE MATERIAŁY



Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy, finansowanego z Funduszy EOG. 



banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski
banner polski banner polski